15 / Kwi

Cześć! 

Przychodzę dzisiaj z recenzją kosmetyków marki Emsibeth z serii KEYLISS Keratin Treat. Zamówiłam zestaw – szampon i odżywkę, aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty na włosach. Seria ta sama w sobie przeznaczona jest między innymi do utrwalenia efektów po keratynowym prostowaniu włosów. Ja jednak nie korzystałam nigdy z tego zabiegu. Jestem posiadaczką naturalnie prostych, średnioporowatych włosów, z tendencją do tzw. „strączkowania” oraz braku objętości.

Moją pielęgnację rozpoczęłam od zmoczenia włosów obficie delikatnie ciepłą wodą, po czym przystąpiłam do aplikacji szamponu. Oh, jakie było moje zdziwienie! Szampon niesamowicie się pieni  – mogłam użyć go zdecydowanie mniej – co jest ogromnym plusem, szczególnie przy tak długich włosach jak moje. Z wcześniejszego doświadczenie wiem, że aby szampon w ogóle zaczął się pienić na moich włosach, musiałam użyć go naprawdę sporo (nawet po wcześniejszym spienieniu).

Po umyciu włosów przystąpiłam do aplikacji maski. Warto wspomnieć, że zarówno szampon, jak i maska mają bardzo przyjemny, nieduszący zapach, co jest na pewno ważnym aspektem dla wrażliwych nosów. Maskę pozostawiłam na włosach na około 20 minut, po czym dokładnie spłukałam.

Efekty? Przerosły moje oczekiwania. Włosy były perfekcyjnie wygładzone, błyszczące i co najważniejsze – a czego totalnie się nie spodziewałam – bardzo zyskały na objętości! Myślę, że jest to idealna opcja dla posiadaczek włosów cienkich. Jeśli chcesz cieszyć się efektem, jakbyś właśnie wyszła od fryzjera – polecam właśnie ten duet kosmetyków. Żałuję, że zamówiłam je tak późno, bo efekty są naprawdę spektakularne. @wkolorachpiasku

Dodaj komentarz